czwartek, 24 Sierpień 2017

Moja przygoda z propharma 24

Zdrowe odżywianie staje się coraz bardziej modne i popularne. Co za tym idzie? Sklepy ze zdrowa żywnością oraz producenci zdrowej żywności pojawiają się jak grzyby po deszczu. Jest ich coraz więcej i więcej. Z jednej strony fajnie, mamy ogromny wybór produktów, z drugiej strony nie każdy konsument jest w stanie ocenić i wybrać ten o wysokiej jakości, jak najmniej przetworzony bez dodatku substancji konserwujących, które naprawdę bardzo często znajdują się w produktach, które kupujemy w sklepach ze zdrową żywnością. Musimy pamiętać, że bardzo ważne jest sprawdzenie składu produktu, który kupujemy. To, że robimy zakupy w sklepie „eko” nie oznacza, że ślepo powinniśmy wrzucać do koszyka wszystko co wpadnie nam w ręce, jest wręcz odwrotnie. Niektórzy wykorzystując sformuowanie „fit”, „eko”,”bio” ” itp. itd. wprowadzają konsumenta w błąd. Finał jest taki, że nieświadomie wydajemy wcale niemałe pieniądze, kupując produkty  bardzo niskiej jakości, często nie certyfikowane, a naszpikowane dodatkami, których teoretycznie w takich produktach być nie powinno

Nie ukrywam, że mi również zdarzyło się kupić produkty, z których jakości nie byłam zadowolona. Jak tego uniknąć? Kupując produkty sprawdzonych producentów (najlepiej polskich:))) i w sprawdzonych sklepach!

Co mogę Wam polecić? Z czystym sumieniem polecam sklep propharma24. Jest to Polski sklep, ze 100% polskim kapitałem. Oferują produkty wysokiej jakości i współpracują ze sprawdzonymi dostawcami. Ich produkty dostępne są na terenie całej Polski, w aptekach, sklepach ekologicznych, a nawet niektórych delikatesach. W porównaniu z innymi  mają bardzo przystępne ceny.  Ja osobiście jestem zachwycona.

Oto produkty, które miałam okazję przetestować:

TYMIANEK

Kraj pochodzenia tymianku – Polska, a więc dla mnie już ogromny plus. Po co sprowadzać tymianek z Azji, skoro można kupić „swój”?! :)) Najlepszy tymianek, jaki używałam. Niesamowity aromat, którego nie znajdziecie w klasycznych sklepowych przyprawach. 100% tymianku w tymianku! Wystarczy szczypta aby nadać daniom niesamowity smak i armat.

Tymianek poza swoim szerokim zastosowaniem w kuchni ma niezwykłe właściwości lecznicze.  Wspomaga pracę układu oddechowego (łagodzi kaszel i rozrzedza śluz w płucach), ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwpasożytnicze, wspomaga leczenie trądziku i pozytywnie wpływa na układ pokarmowy poprzez regulację i wspomaganie trawienia.

Do czego możemy go stosować? Poza klasycznymi naparami z tymianku (które możemy wzbogacać o miód, cytrynę, czy inne ulubione dodatki) możemy dodawać go do dań mięsnych, zarówno drobiu, jagnięciny, wołowiny, wieprzowiny i dziczyzny, makaronów, sosów warzywnych, omletów, ale również jest świetnym dodatkiem do dań słodkich (wszelkich tart, naleśników, kremów, owoców a nawet lodów).

Oto mój pomysł na ekspresowy omlet z cukinią i tymiankiem, zapraszam!

MIĘTA PIEPRZOWA

Identyczna sytuacja jak w przypadku tymianku! Niesamowity aromat! 100% mięty w mięcie. Kraj pochodzenia – Polska. 

Mięta nie tylko wspomaga trawienie, pobudza perystaltykę jelit oraz wydzielanie enzymów trawiennych i żółci ale również ma działanie przeciwbólowe, łagodzące kaszel oraz wspomagające układ odpornościowy naszego organizmu.

Suszone liście możemy przygotowywać w formie naparu, ale również dodawać do koktajli, deserów, sałatek ale również i dań wytrawnych.

SÓL HIMALAJSKA

Sól – niezbędny produkt każdej gospodyni. Najczęściej używana w Polsce to sól kuchenna, całkowicie oczyszczona i pozbawiona mikroskładników. Różowa sól Himalajska sprowadzana jest z Pakistanu, czyli miejsca gdzie na co dzień jest pozyskiwana. Jej złoża nie są zanieczyszczone, a sól w żaden sposób nie jest przetwarzana. W jej składzie nie znajdziemy antyzbrylaczy, na co trzeba zdecydowanie zwrócić uwagę przy zakupie soli. 

WILKAKORA

Przyznaję, że było to moje pierwsze spotkanie z kocim pazurem (tak inaczej nazywana jest wilkakora). Jeżeli jesteś fanem ziołowych herbatek to polecam z dodatkiem cytryny, mięty i miodu. Fajne urozmaicenie 🙂 Jest to suplement diety pochodzący z Peru. Zawiera liczne substancje biologicznie czynne, które wspomagają układ odpornościowy organizmu.

Wilkakorę spożywamy w formie wywaru. Musimy jednak pamiętać, że SUPLEMENTÓW nie powinniśmy spożywać jako substytutów zróżnicowanej diety.

DAMIANA

Kolejna pozycja, którą miałam pierwszy raz w kuchni. Dla miłośników ziołowych herbatek zdecydowanie polecam. Damiana uznawana jest za afrodyzjak.  Ma przyjemny, delikatny smak, który możemy wzbogacić ulubionymi dodatkami. Ja parzyłam z suszonymi malinami i płatkami róży, była pyszna. Na zbliżające się jesienne wieczory, kiedy ciepła herbata sprawia ogrom radości będzie miłym urozmaiceniem.

NASIONA CHIA

Sprowadzane są z Argentyny, czyli z kraju skąd pochodzą i uprawiane są od wieków. Jakość tych nasion jest nieporównywalna z tymi, które sprowadzane są z Azji i z czystym sumieniem mogę Wam je polecić!

Dlaczego warto wprowadzić nasiona CHIA do swojej diety? Na pewno mogą być fajnym urozmaiceniem naszych jadłospisów jak również są dobrym źródłem białka, kwasów tłuszczowych,  skarbnicą witamin, przeciwutleniaczy i składników mineralnych. Wspomagają pracę jelit, regulują stężenie cukru we krwi, obniżają poziom złego cholesterolu czy poprawiają kondycję włosów, skóry i paznokci.

Na blogu znajdziecie kilka przepisów z wykorzystaniem tych nasion, oto jeden z nich – borówkowy pudding chia z musem kokosowym :))

CZARNUSZKA

Roślina znana już od ponad 2 tysięcy lat. W V w p.n.e. Hipokrates (czyli ojciec medycyny) stosował czarnuszkę jako środek przeciwbólowy, lek na choroby skórne, schorzenia wątroby i żołądka. W medycynie chińskiej czarnuszka była lekiem na całe zło, a ja w sumie nie mogę się z tym nie zgodzić, chociaż do tego rodzaju medycyny podchodzę z ogromnym dystansem 🙂

Nasiona zawierają około 100 substancji aktywnych. Wykazują bardzo silne działanie przeciwnowotworowe, wspomagają funkcjonowanie układu immunologicznego, wykazują silne działanie przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, wspomagają leczenia chorób skórnych (olej z nasion czarnuszki jest niezastąpiony w leczeniu trądziku), regulują perystaltykę jelit, obniżają ciśnienie krwi oraz wspomagają regulację poziomu glukozy we krwi. O dobroczynnych właściwościach czarnuszki można by pisać godzinami! W sklepie możemy znaleźć zarówno nasiona jak i olej.

W mojej kuchni można znaleźć i jedno i drugie. Nie wyobrażam sobie domowego chleba bez tych cudownych, czarnych nasionek! Są też fajnym dodatkiem do sałatek, dań z mięsa, sosów i past warzywnych, a nawet domowego muesli. Olej natomiast idealnie nadaje się jako dodatek do marynat, sosów do sałatek lub jako kosmetyk.  

CZYSTEK

Czystek to zioło, które mimo, że znane jest już od wieków, na nowo przeżywa swoją popularność. Zawiera substancje biologicznie czynne o działaniu antyoksydacyjnym, wspomagającym układ immunologiczny organizmu. A to wszystko dzięki dużej zawartości polifenoli, które chronią komórki przed wolnymi rodnikami.

Czystek wykazuje również właściwości: wspomagające usuwanie metali ciężkich z organizmu, przeciwalergiczne i przeciwobrzękowe (dzięki zawartości kwercytyny), przeciwwirusowe i antygrzybicze (dzięki zawartości katechin i flawonoidów), przeciwzakrzepowe, opóźniające procesy starzenia się organizmu (dzięki zawartości resweratrolu), przynosi ulgę osobom cierpiącym na łuszczycę, łupież, czy trądzik.

Zamiast klasycznego naparu spróbujcie przygotować sobie cudowny mrożony czystek z miodem i limonką 🙂

ERYTRYTOL

A dokładniej słodki Eryk to słodzik stołowy na bazie erytrytolu. Jest to związek organiczny zaliczany do tej samej rodziny substancji słodzących co ksylitol. Naturalnie występuje w niektórych owocach i kukurydzy.  Słodki Eryk produkowany jest we Francji. Powstaje z kukurydzy (nie GMO) w procesie naturalnej fermentacji.

W 100 g erytrytolu znajduje się jedynie 0,2 kcal.  Zastąpienie cukru erytrytolem redukuje kaloryczność ciasta biszkoptowego o 25%, czekolady o 34% i twardych karmelków nawet o 90%. Słodki Eryk może być spożywane przez diabetyków i co najważniejsze nie przyczynia się do rozwoju próchnicy zębów. Tak więc super alternatywa dla zwykłego cukru!

OCET JABŁKOWY

Ocet 100% z polskich jabłek. Otrzymany przez naturalną fermentację octową. Bez sztucznych dodatków. Niezastąpiony dodatek w kuchni, ale także stosowany jako kosmetyk. Podobno Kleopatra nie wyobrażała sobie kąpieli bez octu jabłkowego ;))

Idealnie sprawdza się jako składnik marynat do mięs lub ryb, jako dodatek do sosów, sałatek, zup, czy potraw na słodko. Obowiązkowy składnik w przygotowaniu jajek w koszulkach oraz bezy!

Skąd takie cudowne właściwości? A głównie stąd, że wytwarzany jest tylko z jabłek, które same w sobie są bogatym źródłem składników odżywczych. Jakie składniki możemy znaleźć w occie? Witaminy, minerały (żelazo, krzem, potas, siarkę, fosfor, miedź), kwasy (propionowy, octowy, cytrynowy), enzymy i aminokwasy, bioflawonoidy i wiele innych.

OLEJ KOKOSOWY

Mój (i mojego męża) ulubiony kosmetyk, wybiela zęby, cudownie nawilża i regeneruje włosy. 

A w kuchni? Ostatnio zyskał bardzo na popularności. Do tego stopnia, że niektórzy uznają go jako jedyny słuszny tłuszcz, którego powinniśmy używać. Otóż nie możemy zapominać, że olej kokosowy składa się z ponad 80% z kwasów tłuszczowych nasyconych i na pewno wyłączenie wszystkich innych tłuszczów kosztem oleju kokosowego nie jest dobrym wyborem.

Nie można zaprzeczyć, że olej w kwestiach kulinarnych ma również zalety. Smak i aromat jest nie do przecenienia. Do czego ja używam oleju w kuchni? A na przykład do najlepszych na świecie kokosanek! :))

Jeżeli już decydujemy się na używanie tego oleju to zdecydowanie wybieramy wersję nierafinowaną. Wytwarzany jest ze świeżego kokosa (olej rafinowany pozyskiwany jest z kokosa suszonego, jest przefiltrowany i pozbawiony zapachu, zawiera mniej substancji odżywczych). Nie ma nic złego w spożywaniu niewielkich ilości oleju. Ale zdecydowanie bardziej polecam go przetestować jako kosmetyk. Must have w mojej kosmetyczce!

Dziękuję propharma24 za produkty! 

Polecam, Paulina!

 

Przeczytaj także:

« Pasztet z bobu | Strona główna | Kokosanki »